B., nie wiem czemu w twoich postach jest zawsze tyle oskarżycielskiego tonu? przecież to samo zdanie można napisać: moim zdaniem to też są dusze aniołów, które postanowiły od razu zamieszkać w materii, to tacy sami twoi bracia". i nie ma zaczepki, nie ma ataku, a powiedziane jest dokładnie to samo. i na takich zdaniach można budować spokojny dialog.
odpowiadam: dla mnie wszyscy są braćmi, pisałam o tym wielokrotnie. również to, że linia pochodzenia nie ma żadnego znaczenia, i że nieanioły są najczęściej mniej obciążone niż wszyscy inni.
ja określam duszę po tym, jak się pierwszy raz przejawiła. jeśli przejawiła się jako anioł, jest aniołem, jeśli jako żywioł, jest żywiołem (w tej grupie też są m.in. smoki), jeśli jako człowiek, jest człowiekiem.
moje pojmowanie anioła czy nieanioła nie ma NIC wspólnego z cudownym postrzeganiem, ani nawet z leszkową klasyfikacją aniołów, choć gdzieś tam na niej oparliśmy nasze nazwy fal, przyjmując dla leszkowej, szóstej fali nazwę "niebieskie".
dla mnie wszyscy są braćmi, bo wszyscy pochodzą z tego samego Źródła. ale potem w różnym czasie odłączały się od tego Źródła i schodziły od razu do pewnej gęstości.
anioły dla mnie to istoty, które najpierw zeszły w gęstości WJ i z tego poziomu pierwotnie działały (mają więc najmocniej obciążone WJ!).
druga grupa, to istoty, które do już utworzonych niższych gęstości schodziły i zaczynały swoją działalność z poziomu duszy. tutaj są smoki, elfy, różne duchy, krasnoludy, żywioły, część starych pierwotnych zwierząt (nie ewolucyjnych, niematerialnych) itd. tutaj też są zaliczane strzygi i różne odmiany demonów czy istot piekielnych.
trzecią grupę stanowią istoty, które bezpośrednio zeszły do gęstości przynależnych osobowości - są to ludzie, zwierzęta, minerały, rośliny, wszystko co związane z materią fizyczną, ale też to, co przynależy do sfery eterycznej, astralnej czy mentalnej - czyli różne żyjące w eterze istoty w stylu krasnoludki, sylfy, duszki itd...
to z jakiej gęstości kto startował nie ma znaczenia dla jego "wyższości", jak np. lubią uważać na CUD.
ani nie oznacza, że istoty takie jak zwierzęta ewolucyjne lub strzygi nie mają WJ czy duszy. każda jedna istota składa się z trzech jaźni, choć może nie być wcielona w niższe. tak np. bóg nie jest wcielony w duszę (nie przebywa na poziomie duszy, a wyłącznie WJ), a większość oświeconych mistrzów jest niewcielona w fizyczyność (działa wyłącznie na poziomie duszy, wyższych ciał duszy, albo WJ). ale już pies, który zaczął swój rozwój jako dzikie zwierzę ma i duszę i WJ, choć one nie muszą być silnie wykształcone. nawet jeśli prymitywne zwierzęta jednoczą swoje dusze i wj w duszę zbiorową, to i tak ją posiadają, tyle że zjednoczoną. tak samo WJ.
myślę, że w tej dziedzinie leszek zrobił sporo zamieszania.